Assassin’s Creed: The Fall Deluxe Edition

Autorzy: Karl Kersh i Cameron Stewart
Wydawca: Ubi Workshop
Zawiera: Assassin’s Creed: The Fall #1-3 + epilog
Liczba stron: 128
Okładka: miękka
Pamiętacie jakie uczucia Wam towarzyszyły podczas grania w część z numerem trzecim? Niektórym się ona nawet podobała, ale dla mnie to był szok. Jak można było stworzyć grę tak wypraną z klimatu? Po genialnym przedstawieniu życiorysu Ezio, opakowanym w mistyczny, renesansowy klimat, przejście do prymitywnej ameryki cofnęło serię w rozwoju. Uczucia jakie wyzwoliła w nas trylogia z przystojnym florentczykiem, podniosły poprzeczkę dosyć wysoko. Trzeba dodać, że miały na to wpływ także inne produkty, powiązane z marką, a jednocześnie podbudowujące historię. Dla Ezia jednak najważniejsza była animacja Embers, która pokazywała epilog sagi. O tym pisałem już w innym tekście, więc nie będę niepotrzebnie rozwijać tematu.
 
Za czasów gdy panicz Auditore skakał po dachach, nie było żadnych komiksów, które mogły rozwinąć historię. Nie było. W czasach gdy produkty transmedialne są coraz bardziej spójne, tego czegoś niekanonicznego, wielokrotnie kolidującego z wydarzeniami w grze nikt nie traktuje poważnie. Mówię tu o takich francuskich komiksach, jakimś cudem nawet wydanych u nas w kraju. Były złe. Sam Ubisoft doskonale o tym wiedział. Jestem pewien, że piękna Jade Raymond musiała z tego powodu zacząć rozglądać się za farbą by zamaskować siwe włosy. Na szczęście ktoś coś postanowił z tym zrobić. 
 
Daniel Cross w grze Assassin’s Creed III
Jedną z rzeczy w trójce, gdzie zastanawialiście się czy czegoś czasem nie ominęliście w poprzednich częściach, była obecność postaci Daniela Crossa. To właśnie on jest głównym bohaterem współczesnego wątku w komiksie Assassin’s Creed: The Fall. Do zrobienia komiksu zostali zaciągnięci panowie Karl Kershl i Cameron Stewart. To duże nazwiska. Ta dwójka ma nawet na koncie nagrody Eisnera i Shustera. Poważnie potraktowali oni sprawę. Dzięki współpracy z ekipą developerską, uzmysłowili sobie że nie ma sensu tworzyć opowieści z Ezio, gdyż znowu mogłyby powstać zgrzyty. Panowie dostając wolną rękę, postawili na nową epokę. Zupełnie inną, a jednak nadal fascynującą i tajemniczą (szkoda, że Ubisoft też nie brał tych kryteriów na poważnie). Nasz bohater zostaje wrzucony do carskiej Rosji na początku XX wieku. 
 
W pierwszej części poznajemy Daniela w teraźniejszości. Ma on problemy z używkami. Nic dziwnego, gdyż jego umysł nawiedzają niespodziewanie wizje. To oczywiście wynik eksperymentów prowadzonych przez Abstergo. Jak pamiętamy z gry, Desmond również cierpiał na podobne przebłyski przeszłości, tzw. efekt krwawienia. Jednak Daniel jest pozostawiony sam sobie. Biega on po ulicach, ma w nosie zalecenia swojego psychiatry i przez swoje omamy stwarza zagrożenie dla przypadkowych ludzi. Już w przeszłości skończyło się to tragicznie. W czasie „odlotu” do innej epoki, ląduje on w roku 1888. Zaserwowano nam tutaj lekcję historii, gdyż w tym czasie bierzemy udział w wykolejeniu carskiego pociągu w mieście Borka. Ważne wydarzenie historyczne, a przecież za to kochaliśmy grę. W przeszłości było gorąco, więc po gwałtownym wrzuceniu w teraźniejszość również może dojść do tragedii. Osobnik zdaje się nie rozróżniać rzeczywistości i tylko interwencja asasynów ratuje go przed kolejną tragedią. 
 
 
Drugi zeszyt przedstawia nam już Daniela na farmie asasynów w Filadelfii. Nowy obiekt wzbudza zainteresowanie szefostwa. Także jego wizje, mające związek z pewnym artefaktem. Sam osobnik nie jest zachwycony perspektywą współpracy z jakimś tam kultem. Jednak nie ma wyjścia. Wykorzystując wrażliwość pewnej panny, udaje mu się opuścić farmę. Jednak wizje powracają. A tym razem przenoszą bohatera na Syberię, gdzie w rejonie Tunguski są prowadzone eksperymenty na tajemniczym artefakcie. Widzimy tu rozwój rosyjskiego asasyna, który stał się brutalniejszy, bardziej bezwzględny i zdeterminowany przechwycić artefakt, który umyka już mu od 20 lat, co w konsekwencji kończy się znaną nam tragedią o tajemniczym podłożu. 
 
Cerkiew na krwi, słynny symbol Petersburga
Ostatnia część jest według mnie najciekawsza. Zmienia ona nieco miejscówki. Daniel przemierza cały świat, aż w końcu dociera do zamierzonego celu. Jego wizje natomiast ukazują nam rewolucję lutową, którą z dachu Soboru Zmartwychwstania Pańskiego ogląda Nikolai Orelov. W obu liniach czasowych następują nieoczekiwane zwroty akcji, prowadzące do zakończenia historii, a jednocześnie zostawiające po sobie olbrzymie konsekwencje. 
Mogłoby się wydawać, że to koniec komiksu, ale mamy w ręku wydanie Deluxe. Zawiera ono dodatkowe 10 stron. Jest to pomost łączący się z następną serią komiksów: Assassin’s Creed: The Chain, która kontynuuje przygody obu postaci. 
 
Na uwagę zwraca fakt jak mocno postawiono na wątek współczesny. W grach jest on co raz bardziej marginalizowany i od czwartej odsłony serii twórcy wyraźnie nie mają na niego pomysłu. Ten i następne komiksy pokazują, że ma on ogromny potencjał. Nic więc dziwnego, że także w filmie kinowym postawiono w większości na niego. 
 
Trzyczęściowa seria świetnie pokazała najważniejsze wydarzenia w Rosji na przełomie wieków oraz jak w to wszystko zamieszany był nasz asasyn. Zgodność historyczna zawsze była czymś co lubiliśmy w grach, także w komiksie postawiono mocno na ten element. Twórcy wręcz zaimponowali mi pod tym względem, gdy przeczytałem w dodatkach o podłożu śmieci Aleksandra III. A w omawianym wydaniu Deluxe, mamy ogromną ilość dodatków, które przybliżają nam te wszystkie zdarzenia. I właśnie ta sekcja jest mocną stroną wydania. Dokładniej przybliżają nam nie tylko wydarzenia z komiksu, ale również pokazują jaką pracę włożyli twórcy w jego powstanie. Jednym z załączonych materiałów jest również licząca 3 strony historia Ezio, którą próbnie narysowali Karl i Cameron przed rozpoczęciem prac nad The Fall
 
Owe wydanie Deluxe to dla fana prawdziwa gratka. Prawdziwy skarb w kolekcji. Osobiście ustawiłem je na najwyższej półce, tuż obok Sandmanów. Bez wątpienia jest to jeden z najlepszych komiksów na podstawie gier. Grzechem jest to, że nie został on wydany w Polsce. Dzięki tej historii inaczej odbiera się wydarzenia w trzeciej części gry. Jest on także przykładem jak w fascynujący sposób rozwijać uniwersum gier w innych mediach. 
 
Ocena: 10/10
 
Ciekawostki:
  • Daniel Cross to personalia wymyślone przez templariuszy. Jego nazwisko oznacza „krzyż”, czyli ich symbol. 
  • Przygody Mikołaja Orelova doczekały się także gry: Assassin’s Creed Chronicles: Russia. Jej akcja dzieje się pomiędzy komiksami The FallThe Chain
  • Twórcy komiksu osobiście wybrali się do Petersburga sporządzić dokumentację projektową, w oparciu o którą powstały rysunki wiernie odwzorowujące miasto. 
  • Pierwsze numery zostały wydawane przez Wildstorm, później prawa do komiksu odkupił Ubisoft.