Assassin’s Creed: The Chain

Twórcy: Karl Kerschl, Cameron Stewart
Wydawca: Ubi Workshop
Polskie wydanie: Brak
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 96
Assassin’s Creed: The Fall okazało się niebywałym sukcesem. Świetnym rozwinięciem uniwersum gry przez komiksy. Przygody Daniela Crossa i jego przodka, Nicolaia Orelova, do dziś są dziełem cenionym przez fanów zakapturzonych zabójców. Twórcy poprzednika powracają z kontynuacją dobrze przyjętej historii i po raz kolejny udowadniają, że rozumieją podwaliny uniwersum. Choć obecny tom nie wprowadza żadnej rewolucji, to i tak spełnia swoje zadanie jako dobrej kontynuacji i zakończenia rozpoczętych wątków. 
 
Już na wstępie widzimy tkliwe kadry roztaczające nam dylematy jakie musi podejmować samotny ojciec sprawujący opiekę nad dzieckiem. Innokentim, nazywanym w skrócie Kenya. Do tego ukrywający się w miejscu gdzie nawet żaden pies nie zaszczeka. Właśnie w takich klimatach jest utrzymana podróż we wspomnienia Daniela Crossa. Akcja dzieje się w bardzo krótkim czasie, nie dłuższym niż kilka miesięcy, co jest istotną zmianą w porównaniu do poprzednika pokazującego nam szeroki rozkrok czasowy z życia starego asasyna. Nikolai jest u kresu egzystencji, wie że koniec już blisko. To przypomina Ezia z animacji Embers, jednak tutaj rodzina jest niepełna. Patrząc na relację ojca z synem, jestem pewien że komiks ten czytali także twórcy nadchodzącego God of War.
 
Co mnie zawiodło, to fakt że w bardzo małym stopniu podejmowano wydarzenia historyczne. Skoro jednak rosyjskiego asasyna wrzucono do lasu, to nie ma powodu żeby zagłębiać się w archiwalnych eventach. Zwłaszcza, że nie było tam już nic „bardziej znaczącego”. Przemycono jedynie mniej znany, ale istotny dla historii komiksu okres Czerwonej Paniki i tzw. Rajdów Palmera. Wątpię by jakiekolwiek polskie książki od historii wspominały o tych wydarzeniach, więc komiks spełnia tutaj nawet ważną funkcję edukacyjną. 
 
W życiu Daniela nie dzieją się już żadne dramaty. A wręcz same sukcesy. Opiekuje się nim seksowna Azjatka, dr Sung. Ta pomaga mu przebrnąć przez skutki uboczne Efektu Krwawienia. Daniel szybko buduje swoją pozycję w firmie i na naszych oczach widzimy jak staje się facetem z gry Assassin’s Creed III. Oba okresy zostały podane w takiej samej co poprzednik, wywołującej zachwyt każdej części ciała, nawet obumarłych naskórków, oprawie graficznej. Widać też, że autorzy bawią się kolorystyką. Na starcie zachwyca nas bursztynowa jesień, by pod koniec przejść do znanego z gry brodzenia w śniegu. Mroźna Ameryka w komiksie ma o wiele bardziej strawny klimat niż ten generowany przez konsolę. 
 
Wspomnieć można także o epilogu, który dorzucono do The Fall. Ten pojawił się później, jako dodatek do rozszerzonych wersji komiksów. Według mnie jest to bardziej prolog dla The Chain. Przedstawia on atak na kryjówkę asasynów, która powodzi się dzięki wspomnieniom wydobytym z Daniela. W komiksie wydarzenie jest wspomniane jako to istotne, dzięki któremu Templariusze zdobyli ważne informacje, w konsekwencji których dokonali kolejnego, potężnego ciosu asasynom jaki obserwujemy w The Chain
Daniel Cross skutecznie wykonuje zadania dla Templariuszy
Graczom dopiero Assassin’s Creed: Rogue ukazało obraz dwóch walczących obozów, gdzie nie ma jasno powiedziane która strona jest tą dobrą. Komiksy już wcześniej podjęły ten temat. W The Chain doświadczamy właśnie takich dylematów. Przyznam się, że nie do końca pojmowałem zachowanie Orelova, przez co naraził siebie i swoją rodzinę na problemy. A może po prostu próbuję usprawiedliwiać zachowania asasynów? 
 
Motywem przewodnim komiksu są więzy. I tak właśnie interpretuję tytułowy „łańcuch”. Domyślnie chodzi tu o więzy krwi, ale jak się okazuje rodziną może być także przynależna grupa. Tylko czy wspólna misja może połączyć ludzi równie mocno jak klasyczna familia? Takie właśnie wątpliwości postawili nam autorzy komiksu, wprowadzającego w trzecią część gry. Polscy gracze z wiadomego powodu wchodzili w historię Connora bez tego bagażu doświadczeń biednego Obiektu 4. A „szokujące wydarzenie mające rzucić nam nowe światło” (taka zapowiedź budzi we mnie uśmiech politowania dla działu marketingu) na trzecią część gry, nie jest aż tak „mocne” jak końcówka The Fall. I tak z tego wszystkiego wyszło całkiem zadowalające domknięcie historii, rozwinięcie uniwersum i wprowadzenie do gry. 
 
Ocena: 8/10
 

Ciekawostki:

 
  • Komiks The Chain pojawił się także w grze Assassin’s Creed IV: Black Flag. Możemy go znaleźć na półkach i biurkach w Abstergo Entertainment.
  • The Fall było pierwotnie wydane przez Wildstorm. The Chain był od razu dostępny za pośrednictwem Ubi Workshop.
  • Ten ładny plakat widoczny na zdjęciu obok, nie tylko promował komiks. Pojawił się on również jako okładka niektórych wersji wydanych przez Panini: w Niemczech, u Węgrów i u Włochów.
  • Takie same pudełko jak te widziane w komiksie, wcześniej było opakowaniem gry Assassin’s Creed: Brotherhood The Codex Edition