Marvel: Ultimate Alliance

Developer: Raven Software
Wydawca: Activision
Polski wydawca: Licomp Empik Multimedia
Data wydania: listopad 2006, marzec 2007 (PS3)
Platformy: PS2, PS3, PSP, Xbox, Xbox360, Wii, Windows
Wymagania: Pentium 4 2.0 GHz, 512 GB RAM, karta graficzna 128 MB, 8 GB HDD
Przy okazji recenzowania Justice League Heroes, wspominałem zamierzchłe czasy, kiedy to zacna Liga Sprawiedliwych przegrała starcie z największymi bohaterami Marvela. Obie gry wyszły w podobnym okresie, jednak obecnie pamięta się tylko o Ostatecznym Przymierzu. Tytuł ten stworzono na podwalinach serii o X-Menach, więc tak naprawdę wystarczyło usprawnić wcześniejsze dokonania i co najważniejsze – odtworzyć wrażenia jakie towarzyszą nam podczas oglądania katalogu Victoria’s Secret, gdzie każdy znajdzie postać pod swoje gusta. 
 
Różne typy ludzi decydują o tym jaki kierunek przybierają powstające produkty. Niektórzy są szczęśliwi kiedy pada deszcz, inni gdy zupa jest za kwaśna. Jednak żaden z nich nie pogardzi paletą ulubionych postaci komiksowych, działających drużynowo. Twórcy gry również zdawali sobie z tego sprawę i dali nam całą masę znanych bohaterów do wyboru. Nie ma znaczenia czy lubisz X-Menów, Avengersów, Fantastyczną Czwórkę, czy innych nieokiełznanych indywidualistów. Stworzysz swój zespół marzeń i to złożony z 4 postaci. Każdy zagorzały fan znajdzie coś dla siebie. Do wyboru są tu czołowe charaktery a nawet kilku mniej znanych. Wybrać możemy wybrać m.in. Spider-Mana, Wolverine’a, Storm, Kapitana Amerykę, Luka Cage’a, Ms. Marvel, Thinga, Moon Knighta, Elektrę, Thora, Iron Mana, Blade’a czy Ghost Ridera. Część postaci oczywiście jest też do odblokowania.
 
Niestety, interpretacja osobowościowa to rutynowa robota. Dlaczego Spider-Man nie może chodzić po ścianach? A i tak sztywno się buja na pajęczynie. Jedna z najważniejszych postaci dostała kopa prowizorką w odwłok. Na moje szczęście mogłem wybrać także bardziej wartościową postać, również w czerwieni, co ma szczególne znaczenie zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy Pyskaty Najemnik nawiedził już kina, lecz kiedyś nie był tak szeroko dostępny w mediach. Deadpool, nie tylko mnie nie zawiódł, ale w paru miejscach zaskoczył. Ma fajne kwestie dialogowe. A co do wymiany zdań, to w określonych miejscach w zależności od postaci jaką gramy mamy różne scenki. Zabieg znany już z X-Men Legend, przy którym niegdyś dłubali ci sami twórcy.
Fabuła gry jest do bólu marvelowa. Fani komiksów tego wydawnictwa będą w ósmym niebie. Ja przyznam się wiele rzeczy widziałem po raz pierwszy, ale domyślam się, że zagorzały czytelnik rozpozna bez trudu wszystkie miejscówki i znajdzie wiele smaczków. Dzięki grze poznałem jak wygląda piekło, dno oceanu, krainy Asgardu (Thora jeszcze nie było w kinach), a nawet kosmiczne uniwersum Marvela. To nam pokazuje, że Dom Pomysłów ma jeszcze dużo do zaoferowania na wielkich ekranach. A oczywiście w grze musi być ten zły i jest nim Dr Doom, który atakuje bazę S.H.I.E.L.D., czyli słynny Helicarrier. Na odsiecz przybywają wezwani najwięksi ziemscy herosi. Chciałbym się mylić, ale na ekranach taka sytuacja nie będzie miała miejsca jeszcze długi okres, a komiksiarze marzący już o tym od wielu lat zdążą się zestarzeć i spłodzić gromadkę dzieci. W grach już od dawna pokazywano crossovery o jakich kino może pomarzyć. 
 
 
Rozgrywka wygląda tak, że gramy zespołem 4 osobowym, ale gdy dojdziemy do checkpointa, to możemy zmienić postać. Tym sposobem gra pokonuje Justice League, gdzie graliśmy tylko dwoma typkami i nie można było ich zmienić przez całą misję. Jako, że jest to tytuł crpg, to i tuningowanie postaci się znajdzie. Możemy przydzielać gotówkę by zwiększyć określone umiejętności, ale mamy też specjalne mody, które podbijają wybrane statystyki. Standard. Dołożyć do tego zbieranie pierdół, postacie do odblokowania i jest co robić. W grę można grać z kumplami oraz on-line, lecz jakoś przez sieć mi nie znajdywało żadnej sesji. Ciekawe dlaczego? A na dokładkę są quizy wiedzy o Marvelu.
 
Marvel kiedyś wydawał dużo więcej gier niż obecnie, jednak większość to były średniaki. Taki Ultimate Alliance wyróżniał się na tym tle. To co kiedyś było szczytem dobrej zabawy, dziś nie robi wrażenia i nie zdziwiłbym się gdyby facebookowe gierki oferowały dużo więcej. Tytuł przechodziłem na PlayStation 3, jednak grafice bliżej było poziomu PS2. W dzisiejszych czasach jeśli ktoś sięgnie po tą produkcję to nie dla wyglądu. Tak więc wśród psychofanów Marvela ta kwestia nie ma znaczenia. Imponuje ilość maszyn na jaką ją wydano, co spowodowane jest po części tym, że akurat na rynek wchodziły nowe konsole. Kiedyś grę oceniłbym lepiej, jednak wiek (zarówno gry jak i mój) zrobił swoje, a tytuł nawet nie obsługuje trofeów. Ultimate Alliance wygrało może i z Ligą Sprawiedliwych, ale przegrało z upływającym czasem…
 
Ocena: 6/10
 

Ciekawostki:

  • Gra miała początkowo nazywać się Marvel Legends, a wewnętrzny roboczy tytuł brzmiał Marvel Comics RPG.
  • W wersji na konsolę Nintendo Wii miały być zawarte dwie postacie ze świata Nintendo: Link z Legend of Zelda i Samus z serii Metroid.
  • Wersja na konsolę Xbox 360 dostała dwa DLC (za jedyne 500 MSP za jeden) z dodatkowymi postaciami: Cyklop, Hulk, Hawkeye, Nightcrowler (hero pack) oraz Dr Doom, Magneto, Venom (villans pack).
  • Wersja na PSP miała zawarte dodatkowe postacie: Black Widow, Capitan Marvel, Hawkeye, Ronin.
  • Wersja na GBA posiada postacie Jean Grey i Namora.
  • W wersji na PC dzięki modom możemy wcielić się we wszystkie postacie znane z innych wersji, jak i parę nowych.
  • Początkowo gra była robiona w technologii cel-shading (patrz foto).
  • W Japonii ukazały się tylko wersje gry na Wii i PS3.
  • Na rok przed wydaniem gry firma Activision zorganizowała konkurs, w którym można było wygrać udział w sesji nagraniowej. Do obsadzenia dla zwycięzców były głosy Black Widow i Bruce’a Bannera. Zwycięzcy mieli otrzymać  również w nagrodę konsolę Xbox 360 z grą, plakat z autografem Stana Lee oraz talię kart. Nie mam danych kto wygrał w konkursie, ale gdy patrzę na listę głosów zawartych w grze, to mamy nazwiska profesjonalnych aktorów: Nika Futterman i Arin Hanson.
  • W grze znajduje się sekwencja, w której musimy wejść do automatu arcade, by uratować Jean Grey. Gramy wtedy we fragment kultowej gry Pitfall z 1982 roku. Takie zagranie jest możliwe ponieważ wydawcą Pitfalla również jest Activision.
  • Ciekawostka ze strony Deadpoool Homepage: „Deadpool od samego początku jest grywalną postacią. Często komentuje to, co się dzieje w trakcie kolejnych etapów oraz daje do zrozumienia, że wie, że jest postacią z gry komputerowej. Dodatkowo producenci umieścili kilka specjalnych scenek dialogowych, które możemy obejrzeć gdy postać ma kontakt z Weaselem, Black Widow, Edwinem Jarvisem, Visionem, Hankiem Pymem, Valkyrią, Nickiem Furym i Black Boltem. To jednak nie wszystko. Gra zawiera fragmenty, w których Wade opowiada własne, pastiszowe wersje originów Thora, Blade’a, Daredevila, Storm, Hulka oraz swojego własnego. Głosu postaci użycza John Kassir”.
  • Grę tworzyło aż 4 developerów. Za wersję na PS2, Xboxa, PS3, Xboxa 360 i PSP odpowiedzialny jest Raven Software. Za wersję na Wii odpowiada Vicarious Visions. Wersję na PC zrobiło Beenox Studio, a na GBA Barking Lizards Technologies.
  • Prawdopodobnie dostaniemy też remaster gry na PS4 i Xbox One. 
  • Istnieje również remaster gry na PC (fanowski oczywiście).