Wrzuceni do niebytu: Daredevil i Punisher

W tym cyklu chciałbym Wam przedstawić produkcje, w które… nigdy nie zagraliśmy. Potencjalnie wielkie hity, jednak z jakiś powodów nie zdołały się one ukazać na rynku. Przykłady jak te dzisiaj omawiane, są szczególnie bolesne, gdyż po ostatnich adaptacjach, postacie na nowo stały się popularne. 
 

Daredevil: Man Without Fear

Developer: 5000ft. Inc.
Wydawca: Encore
Rozpoczęcie produkcji: 2002
Przewidywany rok wydania: 2003
Anulowano: 2004
Platformy: PS2, Xbox, PC
Początkowo Daredevil był niewielkim tytułem tworzonym na PS2, którego produkcja rozpoczęła się w 2002 roku. Gra przedstawiała  postać z widoku trzecioosobowego. Twórcom zależało by do swojego tworu przenieść kluczowe sceny z komiksu. Tytuł miał być hołdem dla postaci, poprzez odtworzenie najbardziej wzniosłych momentów z kariery Daredevila. Pracowało nad nim małe studio 5000ft. Inc. Developer z Nevady, znany wcześniej z serii Army Men.  Jak się okazało, nazwa ekipy tworzącej tytuł stała się też symbolem ciągłości i problemów jakie wiązały się z wydaniem przygód Diabła z Hell’s Kitchen. 
 
Początkowo, gdy Marvel zapoznał się z prototypem, produkcja ruszyła pełną parą. Studio dostało prawa do postaci. Był to okres gdzie na ekranach obserwowaliśmy prawdziwy boom na filmy komiksowe. X-Meni i Spider-Man przeorali drogę na duży ekran wielu markom. Nic więc dziwnego, że gdy 20 Century Fox ujawniło swój film, to komuś zapaliły się synapsy. Grupa wydawnicza Encore rozpoczęła naciski. I dzięki temu projekt miał stać się sandboxem, a także trafić również na Xboxa i PC. Premiera w lutym 2003 roku, gdy na ekranach pojawił się film z Benem Affleckiem, miała zagwarantować sukces.
 
Fabularnie tytuł był oparty na historii z komiksu Elektra Lives Again Franka Millera i Lynn Varley. Podwalinami opowieści miały być dwa elementy: zabójstwo Kingpina, o które podejrzewano Elektrę oraz porwanie Foggy’iego. Przygotowano 22 miejscówki do eksplorowania. Diabeł korzystał z gumowej pałki i wrzutni haków.
 
Nowatorskim elementem rozgrywki okazywał się być radar, którym posługiwał się niewidomy bohater. Widział on przez ściany, mógł podejrzeć ilość uderzeń serca na minutę, czy źródła dźwięku. Dzięki niemu mogliśmy dostrzec także słabe punkty przeciwników. Element ten był zwany jako Shadow World. Taki prekursor Trybu Detektywa z serii Arkham. Wtedy wielka innowacja, lecz teraz podobne rozwiązania pojawiają się w prawie każdej grze. 
 
W produkcji miały znaleźć się również postacie Black Widow i Punishera, a sam Daredevil miał dostać kilka strojów do odblokowania, w tym legendarny żółty. Przewinąć miały się wszystkie ikoniczne postacie, jak BullsEye, Stick, Ben Urlich, a także organizacja The Hand. Na E3 w 2002 roku (gdzie gra była gotowa w 15-20%) wspominano nawet Black Panthera, choć sądzę że autor newsa w znalezionym przeze mnie źródle pomylił postać z Black Widow.
 
Microsoft nie wtrącał się w tworzenie Daredevila, akceptując wizję twórców. Jednak co innego prezentowało Sony. Wymuszało ono na ekipie, by zastosowała w swym tytule nowatorskie rozwiązania, jakie oferowały gry z tamtych czasów. Naciskali oni na inny styl walki postaci oraz śmiganie po linach i kablach telefonicznych wzorem Toniego Hawka. By sprostać wymogom narzuconym przez Encore i Sony, potrzebny był nowy silnik. Jednak licencja na Randerware, napędzający wtedy m.in. GTA III, to za wysokie koszty dla wydawcy. Dlatego postanowiono, że developer sam stworzy własny engine. 
 
Jak widać projekt rozrósł się niesamowicie. To z kolei nie podobało się Marvelowi, który twierdził że przez te wszystkie nowości, gra straciła komiksową esencję. Studio było rozdarte między dwoma wizjami i próbowało znaleźć złoty środek który zadowoli obie strony. To jednak nie koniec problemów. Przy pracach zatrudniano wielu freelancerów. Przez to ekipa cierpiała na problem z uzależnieniem od narkotyków. Nasiliło się to do tego stopnia, że nawet podczas jednego z meetingów, pewien pracownik pojawił się na nim z atakiem ślinotoku… 
 
Problemy ze spójną wizją spowodowały opóźnienie premiery. Ostatecznie postanowiono przywrócić linearną rozgrywkę.  Tryb Shadow World niezbyt dobrze sprawdzał się w otwartym świecie. Gra zyskała również podtytuł: Man Without Fear. Gdy już udało się zakończyć projekt, to pojawił się ostateczny problem – Marvel nie zatwierdził wizji gry i odebrał studiu licencję. Produktu nie można było więc wprowadzić na rynek. A szkoda, bo w wielu miejscach wyprzedzał on swój czas i mógł być rewolucją, podobnie jak wydany chwilę później Punisher. Kod gry niestety nigdzie nie wyciekł, bo wtedy dzięki moderom moglibyśmy przenieść się do Hell’s Kitchen. A tak pozostaje nam tylko serial Netflixa. 

Punisher 2 

Developer: Volition
Wydawca: THQ
Powyższa okładka to oczywiście dzieło fana. Świadczy to jednak o wyczekiwaniu kontynuacji udanego tytułu. Punisher z 2005 roku został wydany, choć jego jedynym problemem nie była uciążliwa produkcja, a kontrowersje wokół tytułu. Odważna brutalność sprawiła, że to jedna z najlepszych growych adaptacji komiksu. Tu powinienem wstawić linka do swojej recenzji, ale w chwili publikacji tekstu ta jeszcze nie powstała… To nic. Ciekawostką jest natomiast fakt, że pracowano nad kontynuacją. I dowiedzieliśmy się tego przez przypadek – jeden z artystów koncepcyjnych pracujący dla Volition, Todd S. Marshal, udostępnił swoje prace w sieci. Początkowo myślano, że pochodzą one z gry o Daredevilu, o której rozpisałem się wcześniej. Jednak artysta zaskoczył fanów twierdząc, że tworzył je do Punishera 2, pozycji która nigdy się nie ukazała.

 

O samej grze nie wiadomo nic. Chociaż grafiki pokazują nam kierunek w jakim miał podążyć tytuł – mocniejsze wejście w świat Daredevila. Postacie te doskonale do siebie pasują, co wiedziano już od najdawniejszych czasów. Dlatego wydany w 2005 roku Punisher, choć powiązany był z wydanym rok wcześniej filmem z Thomasem Janem, miał kilka gościnnych występów, jak Czarna Wdowa, czy Matt Murdock. I to właśnie łączy omawiane dzisiaj tytuły, ta istotna cecha wspólna – znajome postacie z uniwersum Marvela. 
 
Niewydanie gry może mieć coś wspólnego z problemami finansowymi THQ, które w 2012 roku ogłosiło bankructwo i wystawiło swoje aktywa pod młotek.Todd S. Marshal pracował dla Volition w latach 2004-2011, więc możemy założyć że to w tym okresie pracowano nad sequelem Punishera. Poniżej możecie zobaczyć rysunki jakimi pochwalił się w sieci.
 
 
Zobaczcie kto jeszcze miał pojawić się w grze: 
Na koniec ekipa z SHIELD: