the wolf among us

The Wolf Among Us

 
Wydawca: Telltale Games
Developer: Telltale Games
Polski wydawca: Techland (PS4, XOne)
Data premiery: 10/2013 (pierwszy epizod), 11/2014 (pudełko)
Platformy: PS4, PS3, PS Vita, X360, Xone, Windows, OSX, iOS, Android
Z bajek prawie wszyscy już wyrośliśmy. Ale nie z fantastyki. Nasze gusta ewoluowały w stronę bardziej wyrafinowanych historii. Te opowieści, które mama czytała nam do poduszki na zawsze pozostaną w naszych wspomnieniach. Zamknięte szczelnie w szufladce z napisem DLA DZIECI. Jarając się Batmanem czy zombiakami, możemy z politowaniem podejść do próby wciskania nam powrotu do dzieciństwa. Tak miałem i ja. Tłumaczyłem to sobie w ten sposób, że ten etap pozostawiłem już za sobą i jako dojrzały nerd muszę się rozwijać w kierunku poważnych i emocjonalnych produkcji. Nie dostrzegłem, że taką mam właśnie przed sobą. 
 
Gra z Wilkiem w tytule. Tak, chodzi o tego zarośniętego Wilka z bajek dla dzieci – żebyście nie pomyśleli, że może chodzić o jakiegoś łysego gościa. Gra na dodatek jest na podstawie komiksu, który zwie się Fables. Rozwija ona uniwersum komiksowe stanowiąc jego prequel. To może być dla kogoś istotna informacja, lecz od razu uspokajam, nie trzeba czytać komiksu by zrozumieć ten świat. Baśnie ukazały się w naszym języku, lecz ja zapuściłem na nie maksymalną ignorancję. Zapewne przez podobny w koncepcie serial Once Upon A Time, od którego odbiłem się niczym piłka do tenisa po uderzeniu Sereny Wiliams. Dobrze, że Wilczur wskazał mi właściwą drogę.
Sądzę, że zrozumieliście moje przesłanie. Nie obawiajcie się. The Wolf Among Us to tytuł nafaszerowany postaciami z bajek, jednak jest przeciwieństwem do zinfantylizowanych animców. Mamy do czynienia z klasycznym tytułem od Telltale. Jednym z pierwszych. Ukazał się zaraz za The Walking Dead i był tak samo świetny. O ile zombiaki dostały kolejne sezony, tak Wilczur wciąż czeka na swój wielki powrót. Zdecydowanie nie słusznie. The Wolf Among Us nie okazało się na tyle popularne i drugi sezon ma powrócić dopiero w tym roku. Trudno wyrazić ubolewanie fanów. To tak jak intensywna noc spędzona z Jessicą Albą, która jednak w połowie akcji nagle gdzieś uciekła i dopiero po paru latach będzie można kontynuować to czego się kiedyś nie skończyło. 
Nie mając odpowiedniej wiedzy komiksowej, zupełnie na świeżo, nie miałem najmniejszych problemów ze zrozumieniem świata i rządzących w nim praw. Choć dziwne, że akcja gry dzieje się w Nowym Jorku, to z dialogów szybko dowiadujemy się o co tam właściwie chodzi. Dowiedziałem się także, że „fables” to po prostu określenie jakiego używają względem siebie postacie. Na ludzi też jakieś mieli. Może i brzmi to już skomplikowanie, ale wszystko jest nienachalnie podane, w sensowny sposób wtapiające się w opowieść. Zapewne dla osób obeznanych w Baśniach, to nie będzie żadna niespodzianka, więc nawet nieznajomość konceptu jest tutaj dużym plusem, pozwalającym nam zderzyć się z nowością. Ten świat wchłania się niesamowicie przyjemnie. 
Wilk Bigby jest szeryfem. Przynajmniej dla postaci z bajek. Nikomu nie musi pokazywać odznaki (bo pewnie takowej nawet nie posiada), każdy ma świadomość z kim ma do czynienia. Gracz szybko polubi taką hybrydę Logana i Constantina. Nie polubią go za to postacie, które wchodzą z nim w interakcję. Nie lubi go też jego współpracownica – Snow. Choć relacje pary są napięte, to jednak daje się odczuć jakąś opiekuńczość Bigbiego w stosunku do Śnieżki. Widać, że los bliskich nie jest mu obojętny i dzielnemu szeryfowi zależy by w mieście panował ład i harmonia. Głównie po to by mieć spokój. Nie będzie łatwo, bo w mieście pojawił się psychopatyczny seryjny morderca. 
Na bohaterach ciąży presja. Ich szef, burmistrz Fabletown (tak się zwie dzielnica opanowana przez postacie z bajek) niejaki Ichabod ma wymagania. Na szali jest bezpieczeństwo całego świata bajek. Wilk i Śnieżka idąc po śladach zbrodni, bez przerwy są zaskakiwani. Prowadząc śledztwo będą musieli zapuścić się w brudne miasto. A właściwie w sam środek szamba. Przemierzą najciemniejsze zakamarki i poznają najmroczniejsze sekrety znanych i mniej znanych fablesów. Postacie z bajek przybrały tu różne, niecodzienne formy. Kiedy odkrywamy jak bohaterowie z powieści dla dzieci radzą sobie w naszym brutalnym świecie to takie zestawienie powoduje uśmiech zadowolenia. Nie ma tu litości i uzmysławia nam to, że życie to nie bajka…
The Wolf Among Us pokazał mi świetnie napisane charaktery. Sam główny złoczyńca potrafił się obronić w końcówce gry, do końca trzymając nas w napięciu. Niejednoznaczne postacie to właściwie standard. Każdy może być niegodziwcem, zwłaszcza główny bohater. Balansowanie w obszarach szarości uwydatnia jakie ciężkie życie prowadzi każda z osób. Szczególnie upodobano tu sobie przewracanie klasycznych wizerunków postaci. Ci dobrzy najczęściej mają problemy z prawem lub ciemne sekrety. Jest w tym coś zabawnego. Uczucia jakie nam towarzyszą przywodzą na myśl te gdy przyłapujemy znajomego księdza w agencji towarzyskiej, lub sąsiadkę goszczącą listonosza w czasie gdy mąż jest w pracy. A zasady w świecie bajek są łamane na tyle finezyjnie, że patologie fablesów kreatywnie nas szokują. 
Gry Telltale choć są kolorowe i przez to komiksowe, to fabularnie są bardziej gęste. Widok wnętrzności i nagich piersi sprawia, że gra jest przeznaczona dla dorosłych. Właściwie materiał źródłowy nadaje się idealnie na serial w Netflixie. Jednak serial aktorski nie posiadałby tego co daje tytułowi Telltale – cell shadingowej grafiki, dobrze oddającej klimat adaptacji komiksów. Wrażenie uczestnictwa w komiksie to według mnie jedna z największych zalet tego typu produkcji. 
Jak wiecie myliłem się. Zwątpiłem w markę Vertigo. Zrobiłem coś strasznego i żałuję. The Wolf Among Us otworzyło mi oczy. Nie sądziłem, że zainteresuję się tematem, a okazało się, że intryga w grze była konkretna. Do ostatniej chwili trzymała w napięciu wywołując u mnie podekscytowanie. Teraz wiem, że jest to jedna z najlepszych gier Telltale. Doskonałe przeniesienie materiału źródłowego, który zapewne też jest doskonały. 150 numerów komiksu Fables czeka aż je przeczytam. A wszystkim zarówno znającym komiksy, jak i nowicjuszom polecam zapoznać się z tytułem.
 
Ocena: 9/10
 

Ciekawostki:

 
wolf among us
  • Gra dzieje się w tym samym kontinuum co komiks. Wydarzenia w niej dzieją się w roku 1986.
  • The Wolf Among Us doczekał się własnego komiksu, Fables: The Wolf Among Us
  • Wersja gry na PS Vita jest troszkę gorszą konwersją, mającą problemy z klatkowaniem.
  • Bigby pali papierosy marki Huff&Puff, co znaczy dmuchnąć i zdmuchnąć. Jest to nawiązanie do historii z trzema świnkami. 
  • W biurze Wilka widzimy plakat z Czerwonym Kapturkiem.
  • Perfumy, których używa Królewna Śnieżka, noszą nazwę Leialoha. Jest to nazwisko Steve’a Leialoha, jednego z twórców komiksu Fables.
  • Marka Eose, którą widzimy na reklamach w grze, pojawiła się także w The Walking Dead jako sklep jubilerski.
  • W biurze Ihaboda możemy zobaczyć „gadżety” powiązane z różnymi bajkami, m.in. miecz Excalibur.
  • Dalsze losy Ichaboda Crane’a znajdziecie w 22 zeszycie Fables
  • Postać Toada pochodzi z angielskiej książki „O czym szumią wierzby”.
  • Postać Bluebirda – Sinobrodego zaczerpnięta jest z francuskiej legendy z 1659 roku.
  • Bufkin – latająca małpka, pochodzi z powieści „Czarnoksiężnik z krainy Oz”.
  • Grendel, którego spotykamy w barze Trip Trap, jest zaczerpnięty z peomatu Beowolf, w którym jest  on przeciwnikiem głównego bohatera. 
  • Geneza braci Tweedledee i Tweedledum, alfonsa Georgie Porgie jak i Crooked Mana sięga angielskich rymowanek sprzed kilku wieków.
  • Jack Horner pochodzi z powieści „Jaś i magiczna fasola”.
  • Tiny Tim to postać z „Opowieści wigilijnej” Karola Dickensa.
  • Połączone trofea z epizodu czwartego tworzą krótką opowieść o Wilku.
  • Niemal cała załoga podkładająca głosy postaciom, pracowała wcześniej przy The Walking Dead.
  • Odwiedzając sklep mięsny, na tablicy z menu znajdziemy polski akcent.
  • Gry nie nazwano w ten sam sposób co komiksu, gdyż istnieje już seria rpg Fable
  • The Wolf Among Us doczekało się także inspirowanej grą piosenki. Zespół Miracle of Sound skomponował utwór Dog’s Life.